Konkurs w „Pod Prąd”
1 cze, 2010 Napisane w Gdańsk, Gliwice, Kraków, Ogólne, Warszawa, Wrocław, ŁódźCzytaj o nas na stronie 21!
Przeglądasz archiwum dla kategorii: Wrocław.
Po nieprzespanej nocy, spędzonej na rozmyślaniach nad rozwiązaniem, które zmusi kupę drewna, gwoździ i taśmy klejącej do poruszania się po prostokącie, uczestnicy konkurencji Team Design zebrali się w gmachu Wydziału Górnictwa i Geologii, by kontynuować pracę. Drużyny Case Study miały chwilę, by odpocząć i oczyścić umysły, bo dziś czeka na nie zupełnie nowe zadanie. Jakie to zadanie? Jak poradzą sobie z nim uczestnicy IV edycji BEST Engineering Competition? Śledź relację, by dowiedzieć się więcej!
10:00
Oficjalne otwarcie drugiego dnia Finału Ogólnopolskiego. Koordynator główny konkursu – Dominika Paszek – wita uczestników, Jury i sponsorów. Drużyny startujące w konkurencji Case Study udają się do auli wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej, by tam poznać problem, z którym dane będzie im się zmierzyć przez najbliższe 2 godziny.
10:15
Wokół stanowisk Team Design rozlega się huk i łomot – to uczestnicy rozpoczęli ostateczne starcie z tegorocznym zadaniem!
12:00
Za 15 minut pięć z sześciu drużyn biorących udział w konkurencji Case Study zakończy swoją przygodę z IV edycją BEC-a. Tegoroczne zadanie dotyczyło wykonania w „symulatorze fizyki” – programie Algodoo projektu urządzenia, które będzie w stanie przetransportować sześć piłeczek z automatycznego podajnika po jednej strony sceny do koszyka po drugiej stronie. Tym razem głównym przeciwnikiem zawodników był czas – na wykonanie zadania uczestnicy mieli jedynie 120 minut.
12:15
Drużyny wylosowały kolejność prezentacji, komputery zostały zamontowane na stanowisku, zaczynamy! Kolejność prezentacji drużyn:
13:00
Wszystkie zespoły zaprezentowały swoje projekty, Jury przygotowuje werdykt, który zostanie ogłoszony zaraz po zakończeniu konkurencji Team Design.
13:30
Organizatorzy rozstrzygają konkursy miniBEC dla publczności. Najlepsi wywalczyli m.in. pendrive’y, maty do tańczenia i gadżety. Drużyny konstruktorskie wykonują ostatnie poprawki przy swoich urządzeniach i przygotowują sie do prezentacji.
13:45
3…2…1…KONIEC! Drużyny odkładają narzędzia i od tego momentu mogą już tylko liczyć na t0, że mechanizm, nad którym pracowali dwa dni nie zawiedzie.
14:00
Rozpoczynają się prezentacje drużyn Team Design. Dla przypomnienia – zadaniem uczestników było skonstruowanie maszyny, która bez ingerencji człowieka zakreśli przymocowanym do niego flamastrem prostokąt o określonych wymiarach.
Kolejność prezentacji:
Dziś, w sercu Śląska ma miejsce niezwykłe wydarzenie – na Politechnice Śląskiej w Gliwicach zwycięzcy na swoich uczelniach stają w szranki pretendując do tytułu Superinżyniera podczas Finału Ogólnopolskiego BEST Engineering Competition.
Tylko tutaj masz szansę prześledzić relację na żywo z tego, co dzieje się podczas pierwszego dnia Konkursu!
10:10
Sponsor złoty BE C-a – Arcelor Mittal wita uczestników krótką prezentacją na temat działalności firmy. Uczestnicy mają pierwszą okazję do zdobycia nagród podczas quizu przygotowanego przez dwoje reprezentantów Sponsora.
10:45
Oficjalne otwarcie Konkursu przez koordynatora głównego – Dominikę Paszek. Organizatorzy witają wszystkich uczestników, przedstawicieli sponsorów, członków Jury oraz władze Uczelni.
10:55
Przedstawienie zadania konkurencji Team Design – pojazd poruszający się po kwadracie. Uczestnicy przez najbliższe dwa dni będą musieli zaplanować oraz skonstruować maszynę, która przy użyciu prostych narzędzi oraz przedmiotów codziennego użytku będzie w stanie zakreślić za pomocą przymocowanego do niego flamastra prostokąt o zadanych wymiarach.
11:00
Losowanie stanowisk oraz rozpoczęcie konkurencji Team Design.
11:12
Rozpoczęcie konkurencji Case Study. W tej kategorii BEC-owcy będą musieli wcielić się w rolę międzynarodowego eksperta w sprawie naturalnych zagrożeń oraz opracować plan działania po wystąpieniu tragicznego w skutkach trzęsienia ziemi na Haiti.
11:30
Przed wejściem gmachu Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej publiczność ma okazję przez moment wejść w skórę uczestników konkursu startując w miniBEC-ach, czyli wykonując krótkie zadania, takie jak wbijanie gwoździ na czas.
12:50
Przy wejściu do holu wydziału GiG zaczynają nabierać kształtów pierwsze projekty pojazdu do poruszania się po kwadracie. Która koncepcja okaże się najskuteczniejsza – prostota, czy skomplikowane konstrukcje?
14:00
Drużynom zmagającym się z zadaniem Case Study pozostała już tylko godzina na przygotowanie prezentacji. Od godziny 15:12 zespoły będą prężyły muskuły, by przekonać Jury do swoich rozwiązań.
W tym samym czasie w budynku GiG lecą wióry, gdy uczestnicy w kategorii Team Design piłują, szlifują, tną i wbijają gwoździe starając się zmusić swoje maszyny do zakreślenia prostokąta o danych wymiarach. Jedno jest pewne – Finał Ogólnopolski BEST Engineering Competition nabrał już rozpędu.
15:00
Drużyny konstruktorów finalizują swoją pracę na dzisiejszej części BEC-a – mamy już za sobą kilka prób, aczkolwiek żadna z nich nie spełnia określonych wymagań. Uczestnicy mają jeszcze kilka minut na ostatnie szlify, potem udadzą się na lunch.
Zespoły w pionierskiej konkurencji Case Study maja jeszcze 15 minut na dopracowanie swoich prezentacji. Po sali konferencyjnej rektoratu Politechniki Śląskiej krążą już członkowie Jury zadając pierwsze pytania i oceniając efekty prac.
15:30
Prezentacje I etapu Case Study.
Drużyny przeszły do gmachu Wydziału Górnictwa i Geologii, by tam zaprezentować w ciągu 10 minut przed Jury i uczestnikami efekty swojej 4-godzinnej pracy.
Kolejność prezentacji:
16:45
Drużyny kończą prezentacje. Zanim drużyny udadzą się na obiad, a Jury rozpocznie obrady rozstrzygnięty zostaje konkurs miniBEC dla publiczności.
Wieczorem zespoły regenerują siły nadrabiając braki w spaniu, lub razem z organizatorami biorą udział w studenckim święcie, które ma miejsce w kampusie Politechniki Śląskiej – popularnych Igrach.
Dzień 27 kwietnia, czyli finał lokalny BEC’a pozostanie w naszej pamięci jeszcze na długo !
Podczas niebanalnego, pod każdym względem prawdziwego konkursu inżynierskiego, uczestnicy zmagali się z zadaniem być albo nie być inżynierem. Konkurencja Team Design, polegała na skonstruowaniu urządzenia odmierzającego 45 sekund i zamachaniu chorągiewką. Jak się pewnie domyślacie pomysłów było tyle, ile było teamów! Rywalizującym ze sobą drużynom zaproponowaliśmy wszystko to, co z pozoru zdaje się być nieużyteczne. Jednak i to nie stanowiło przeszkody, bo uczestnicy wykazali się wielką pomysłowością, zapałem do pracy i oddaniem w ważnej sprawie, czyli położeniem jury na łopatki i dostaniem się na ogólnopolskie rozgrywki, gdzie do sukcesu tuż, tuż. Spisali się także Ci co przybyli, aby na żywo dopingować naszych zawodników. W świetle fleszy, przyglądali się jak z niczego powstaje coś, co działa i ma sens. Cukier, mleko, listewka, guma do żucia, taśma klejąca, gwoździe, kombinerki, druciki – właśnie z takich „materiałów” miały powstać „odmierzacze czasu”. A na to wszystkie drużyny miały tylko pięć godzin. Trzaskające baloniki, nieprzewidywalna w zachowaniu piłeczka kauczuko Czytaj dalej »wa, butelki po przejściach…. to tylko nieliczne dowody na nieoceniona pracę współzawodników i zaangażowanie którego byliśmy świadkami. Trzeba dodać również, że po upływie połowy czasu, czyli po 2,5 godz drużyny dowiedziały się o bonusowym zadaniu, które polegało na kolejnym odmierzeniu tym razem 30 sekund i zakomunikowanie tego faktu machającą flagą. Czas nieubłaganie płynął, a z minuty na minutę konstrukcje przypominały coraz to bardziej dziwne urządzenia, które tylko z pozoru wydawały się bezużyteczne. Prezentacje drużyn udowodniły, iż to fizyka i matematyka pierwsze skrzypce w sercu grają. Potem tylko krótkie wytłumaczenie, jak to działa, konfrontacja z jury i… Wygrali najlepsi z najlepszych, czyli Mirificatio!
Już niedługo coraz bliżej…za dzień cały
Tak śpiewały Czerwone Gitary o maturze
Jednak ekipa wrocławskiego BESTu może śmiało tak śpiewać o finale lokalnym BECa, który odbędzie się już jutro. Od dłuższego czasu pracujemy nad tym, by finał przebiegł bez zakłóceń. To duże przedsięwzięcie logistyczne, ale i organizatorskie. 7 drużyn na TD oraz 7 na CS, jury, publiczność, a wszystko to trzeba jakoś ogarnąć
Ale damy radę! Nie może być inaczej. To nasz pierwszy start, więc musi być dobrze. My, organizatorzy zmagamy się z przygotowaniem do finału. A nasze drużyny zmagają się ze stresem związanym z jutrzejszą rywalizacją. To przecież oni będą reprezentować studentów Politechniki Wrocławskiej, oni będą musieli się wykazać kreatywnością, logicznym myśleniem, zmysłem konstruktorskim oraz zdolnościami manualnymi. Najlepsi przecież będą reprezentować nas na Finale Ogólnopolskim. Jutro wielki dzień
3mamy kciuki za wszystkich startujących w finale lokalnym, a wy trzymajcie kciuki za nas- by wszystko poszło po naszej myśli. A..i na koniec chcielibyśmy zaprosić wszystkich chętnych jutro w godzinach 9-16 do budynku C-13, by przyszli pokibicować swoim kolegom, a także wziąć udział w konkursach i miniBECach przygotowanych dla was. Myślę, że nie może tam jutro zabraknąć nikogo. Więc do zobaczenia
W związku z tragedią Narodu Polskiego i związaną z nią żałobą narodową podjęliśmy decyzję o przesunięciu daty Finału Lokalnego IV Ogólnopolskiego Konkursu Inżynierskiego. Nowy termin ogłosimy we wtorek po konsultacjach z władzami uczelni i zarządami lokalnych grup BEST-u. Niestety pomimo starań bardzo wielu osób, w dalszym ciągu nie została ustalona nowa data Finału Lokalnego konkursu, prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.
Była to dla nas decyzja trudna, gdyż ze względu na ogólnopolski zasięg konkursu musi się on odbyć w tym samym czasie w 6 miastach. Jest to potężne przedsięwzięcie logistyczne, które wymaga koordynacji działań i współpracy wielu osób, firm i instytucji. Konkurs jest wydarzeniem o charakterze naukowym i mógłby odbyć się założonym początkowo terminie, jednak uważamy, że podjęliśmy właściwą decyzję.
Jednocześnie łączymy się w bólu z rodzinami i bliskim tragicznie zmarłych. Składamy kondolencje wszystkim dotkniętym katastrofą prezydenckiego samolotu.
Zespół BEST Engineering Competition
Rywalizacja była bardzo zażarta. Pojawiło się wiele ciekawych i bardzo pomysłowych rozwiązań zadań. Ale spośród rekordowej liczby uczestników, w sumie ponad 2800 w 6 miastach, musieliśmy wyłonić najlepsze drużyny, które zostaną zakwalifikowane do kolejnego etapu – Finału Lokalnego. Odbędzie się on we wszystkich miastach w tym samym czasie - 14 kwietnia 2010 roku.
Nie przedłużając publikujemy wyniki…
25 marca: Politechnika Wrocławska. 63 drużyny, ponad 250 osób, 3 sale, 90 minut. Tak oto właśnie reprezentuje się w liczbach test eliminacyjny, który po raz pierwszy odbył się na PWr.
Już godzinę przed rozpoczęciem testu pod salami zbierały się pierwsze drużyny. Czuć było napięta atmosferę, którą próbowaliśmy rozładować. Rozmowy o typach zadań, żarty, podział pracy przez kapitana drużyny, jakieś wskazówki i..wejście do sal.
Zapoznaliśmy drużyny z regulaminem i rozdaliśmy arkusze. I tak się zaczęła walka z czasem. 36 zadań, zarówno zamkniętych, jak i otwartych i tylko 90 minut. Czas nieubłaganie uciekał. Drużyny w większości podzieliły się na grupki 2-osobowe i tak pracowały nad zadaniami. Burza mózgów. Różne pomysły. Ożywione dyskusje. I koniec. Oddaniu arkuszy towarzyszyły ciekawe rozmowy na temat odpowiedzi, które napisali na arkuszach, komentarze i pytania o to, kiedy będą wyniki.
Już za kilka dni okaże się, które drużyny przejdą do kolejnego etapu i będą mogły tym razem wykazać się nie tylko pomysłowością, ale także zdolnościami manualnymi. Trzymamy za wszystkich kciuki !
BEComania opanowała PWr. Plakaty wiszą już praktycznie wszędzie. Powoli przygotowujemy się do dnia „0″, kiedy to wejdą do sali drużyny, zasiądą do testu i rozpocznie się rywalizacja. Zostało dosłownie kilka dni, by studenci mogli zgłaszać swoje teamy
Dlatego nie próżnujemy akcja promocyjna w TVS Styk, na portalach, forach studenckich, dosłownie wszędzie. Choć i tak pewnie najwięcej rozniosło się drogą pantoflową.
Co ciekawe – płeć piękna też się zainteresowała konkursem
Może będzie nam dane zobaczyć żeńską drużynę, która zwycięży. Tymczasem powoli wyczuwa się napięcie wśród drużyn, które znamy, a się zgłosiły. Rozwiązywanie zadań z poprzednich lat, oglądanie programów typu „Wysypisko”, podział funkcji w teamie. Robi się ciekawie. A co będzie dalej? Już niebawem się przekonamy.
Mimo że Wrocław bierze udział w BECu pierwszy raz, wierzymy, że nasi studenci nie zawiodą. Ich pomysłowość, kreatywność, inteligencja i umiejętności nie raz zachwycały innych, dlatego wiemy, że tym razem nie będzie inaczej.
Zainteresowanie konkursem na uczelni jest spore. Podczas Dni Aktywności Studenckiej mogliśmy się o tym przekonać. Do stanowiska podchodzili zainteresowani, którzy nie tylko chcieli wbić gwoździa, ułożyć domek z kart, czy wieże z zapałek, ale także dowiedzieć się więcej o BECu, wypytać o zadania z poprzednich lat. Akcja teaserowa przyniosła dobry efekt, ciekawe co się będzie działo jak zawiesimy plakaty
A nóż się okaże, że we Wrocławiu mamy samych McGayverów
Wszystko wyjaśni się już 25 marca. Czekamy właśnie na Was! Wrocław pokaże na co nas stać !